Menu

Dwa miesiące z Nanolash. Recenzja serum stymulującego wzrost rzęs

Rewolucja w pielęgnacji rzęs trwa nieprzerwanie. Na prośbę czytelników przygotowaliśmy szczegółową recenzję jednej z najpopularniejszych odżywek na porost rzęs. Nanolash to zwycięzca wielu rankingów, dlatego spodziewamy się obiecanego efektu wow. Sprawdzamy, jak działa Nanolash? Czy jest skuteczny?

Serum stymulujacego wzrost rzes NanolashNaturalne rzęsy nie są wieczne. Mają swój cykl życia rzęsy, który u człowieka wynosi średnio 100-150 dni. W tym czasie rzęsa wzrasta, wzmacnia się, a następnie umiera. Wypada, a właściwie zostaje wypchnięta z mieszka włosowego przez nową rzęsę. Jaki jest wobec tego sens istnienia odżywek do rzęs? Okazuje się, że wbrew pozorom odżywki mogą być skuteczne. Pozwolimy sobie wyjaśnić to na przykładzie serum Nanolash.

Odżywka do rzęs Nanolash to produkt, w którym najważniejsze jest kompleksowe działanie. Wszystko za sprawą idealnej kompozycji składników aktywnych, które działają na źródło, czyli cebulkę rzęs. Wzmocnienie, pogrubienie i wydłużenie rzęs staje się faktem. Stosowanie odżywki Nanolash zgodnie z zaleceniami z ulotki faktycznie gwarantuje nieziemsko długie rzęsy. Efekty uwidaczniają się już po kilku tygodniach. Chyba że wsadzimy sobie aplikator prosto w oko, ale logiczne jest, że takich rzeczy nie robimy z żadnym kosmetykiem.

Nanolash aplikuje się z pomocą niewielkiego, cienkiego i krótkiego pędzelka. To metoda, która została uznana za najlepszą z możliwych. Przeczesywanie rzęs odżywką w formie tuszu nie daje takich efektów jak nakładanie serum bezpośrednio na linię rzęs. Odżywka do rzęs Nanolash działa od razu na cebulki, które zostają odżywione i lepiej się ukorzeniają. Po pierwszych 2-3 tygodniach da się już wyczuć, że rzęsa jest mocniejsza i nie poddaje się już tak łatwo naciskom palców. To wcale nie oznacza, że rzęsy nie wypadną. Nie takie jest działanie Nanolash. To serum stymulujące wzrost rzęs. Składniki aktywne przyspieszają porost włosa na etapie wczesnego anagenu.

W prostych słowach oznacza to, że dzięki serum Nanolash rzęsy urosną dłuższe, mocniejsze i bardziej wyraziste w tym samym czasie. W trakcie całej kuracji Nanolash, która trwa pół roku, spora część rzęs wypadnie, bo akurat znajdzie się w fazie telogenu (obumarcia). W tym czasie Nanolash dotrze głęboko do mieszków włosowych i sprawi, że kolejne rzęsy będą wyrastały dużo mocniejsze i lepiej odżywione. Dlatego tak ważne jest zalecane przez producenta stosowanie kuracji podtrzymującej. Nanolash nakłada się wówczas rzadziej niż standardowo.

Serum do rzęs Nanolash stosowaliśmy równo dwa miesiące i jesteśmy pewni, że ten czas wystarczy do zauważenia przynajmniej pierwszych efektów. Odżywka jest rzadka i bezbarwna. Aplikuje się ją bez problemu, pędzelek jest wygodny. Trzeba jednak zachować umiar przy aplikacji. Zbyt dużo odżywki Nanolash może ociekać do oka, a to jest niewskazane. Sami popełniliśmy ten błąd na początku, bo wydawało nam się, że początkowo nic nie nałożyliśmy. Odżywka do rzęs Nanolash wchłania się szybko i nie widać jej na oku, bo nie ma żadnego koloru.

Tylko jedno pociągnięcie pędzelka dziennie wystarczy, żeby Nanolash przyniósł oczekiwane efekty. Ważna jest jednak systematyczność i cierpliwość. Na pierwsze efekty musieliśmy czekać kilka tygodni, ale po tym czasie rzęsy wystrzeliły w górę. Serum Nanolash rzeczywiście możemy uznać za najskuteczniejsze. Jego efekty są najtrwalsze i najbardziej spektakularne.